Taki rozwój zdarzeń najprawdopodobniej ponownie przywrócił wiarę we wzrosty bez głębszej korekty. Ja jednak nie jestem tego taki pewien i podtrzymuję swoją ocenę z poprzedniego komentarza, że należy się wstrzymać z kupowaniem akcji.
Patrząc na wykres WIG20 (wykres1) ciężko w obecnej sytuacji doszukać się powodów, które skłaniałyby do angażowania się w akcje. Oczywiście jest trend wzrostowy, ale wg mnie teraz jest to tylko wystarczający powód, żeby nie sprzedawać. Znacznie więcej natomiast jest pesymistycznych dla posiadaczy akcji sygnałów. Pierwszy to oczywiście powrót poniżej długoterminowej linii bessy (wykres2). Może to oznaczać, że wybicie, z którym mieliśmy do czynienia tydzień temu było fałszywe i teraz nie pozostaje nic innego jak tylko spadki. Niekorzystnie prezentuje się też wykres MACD histogramu (wykres3). Nie potwierdził on niestety wczorajszej zwyżki i dynamicznie spadł w strefie wartości ujemnych. Warto zauważy, że wskaźnik ten od ponad miesiąca tworzy negatywną dywergencję. Te sygnały zdecydowanie wskazują na zbliżający się rynek niedźwiedzia. Niewiele lepiej prezentuje się wykres systemu kierunkowego (wykres4). Tutaj wprawdzie dodatnia linia kierunkowa utrzymuje się powyżej ujemnej, ale niepokojąco wygląda zniżkujący ADX, który znajduje się ponad wspomnianymi liniami. Jak przypomniałem w ostatnim komentarzu, takie zachowanie często jest zwiastunem końca dotychczasowego trendu. Bardzo blisko strefy wykupienia jest już indeks Armsa (wykres5). Tutaj wprawdzie nie ma jeszcze sygnału sprzedaży, ale niskie wartości tego wskaźnika powinny być odbierane jako sygnał ostrzegawczy.
Rozwój zdarzeń w trakcie najbliższych sesji na GPW w dużej mierze będzie zależał od Elektrimu (wykres6). Spółka ta w ostatnim czasie zachowuje się zdecydowanie najgorzej ze wszystkich blue chipów i wiele wskazuje na to, że tak może pozostać. Wybicie w dół przy bardzo dużym wolumenie z pięciomiesięcznej konsolidacji nie jest dobrym sygnałem. Wszelkie wzrosty do 18 zł będą tylko ruchem powrotnym, po którym spółka powinna spaść w okolice 12 zł. Taki scenariusz wydaje się potwierdzać rynek transakcji terminowych na akcje Elektrimu (wykres7) gdzie obserwujemy silny wzrost otwartych pozycji (liczba ta wzrosła w ciągu tygodnia ze 100 do prawie 300 kontraktów).
Licząc na wzrosty nie można zapomnieć o Pekao (wykres8). Silne zwyżki sprzed tygodnia doprowadziły do ustanowienia historycznego maksimum i do przebicia się przez opór, wyznaczany przez linię zawieszoną na szczytach z początku 2000r i z maja 2001r. Teraz bariera ta wraz z krótkoterminową linią wzrostów stanowi wsparcie na wysokości 80 zł. Obecną zniżkę spółki można więc traktować jako ruch powrotny, ale należy pamiętać, że spadek poniżej 80 zł, będzie bardzo niekorzystny dla wzrostowej tendencji WIG20, gdyż spółka ta ma w nim ponad 15% udział.
GRZEGORZ URAZIŃSKI