Z racji siły dotychczasowego trendu wzrostowego rynek broni się dzielnie przed dominacją niedźwiedzi, ale wygląda na to, że będą one dominować na najbliższych sesjach. Kluczowym poziomem pozostaje 1266 pkt, którego przełamanie przesądziłoby zmianę trendu na rynku, a od góry mamy 1286 pkt. i dalej linię bessy nieco poniżej 1300 pkt.

Dziś uwaga większości inwestorów była zwrócona na Elektrim. Tu zmiany ceny były naprawdę duże, ale ostateczny wydźwięk notowań będzie zależał od tego, czy zamknięcie wypadnie powyżej połowy poniedziałkowej świecy. Taki wariant dawałby szanse na kontynuację odreagowania na jutrzejszej sesji. Ale nie samym Elektrimem żyje rynek. Trzeba odnotować zachowanie Pekao, który po raz 6 z rzędu stracił na wartości i jest coraz bliższy zasłonięcia luki hossy z 14 listopada. To może przyspieszyć zniżki tym bardziej, że linia półtoramiesięcznych zwyżek została już przełamana. Sił na pokonanie listopadowego maksimum nie miał KGHM, choć w tym przypadku nie przesądza to jeszcze o spadkach, ale potwierdza, że siły byków są mocno nadwerężone.

Do tego wszystkiego dochodzi pogorszenie nastrojów na europejskich giełdach, które za przyczyną prognoz wyników Nokii, zaczęły popołudniu spadać. Nokia swoją prognozę oparła na bardziej konserwatywnym, niż Motorola, założeniu o sprzedaży w przyszłym roku 420-440 mln telefonów, a Motorola mówiła o 440-460 mln. O 16.00 publikacja indeksu nastrojów w USA, co w przypadku lepszych od oczekiwań danych może poprawić atmosferę, ale też trzeba pamiętać, że w części te informacje są już w cenach akcji. DJIA zaczął notowania od spadku o 0,6%, a Nasdaq o 0,75%.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu