Jeśli spadek poniżej jakiegoś poziomu jest dla nas sygnałem sprzedaży, to wystarczy, że poziom ten zostanie przekroczony w trakcie sesji. Jeśli ze sprzedażą akcji będziemy czekać do zamknięcia notowań, to w tym czasie strata może powiększyć się do rozmiarów, których nie jesteśmy skłonni zaakceptować.
Mimo, że cały ostatni trend wzrostowy oceniam jedynie jako korektę w bessie, to jej zakończenie nie powinno być gwałtowne. Nawet jeśli zwyżka nie będzie już kontynuowana, to oczekiwałbym jeszcze ataku byków na ostatni szczyt ukształtowany na wysokości 1338 pkt. Przy czym, żeby taki ruch powrotny miał szansę wystąpić to najpierw byki muszą pokonać najbliższy opór, który wyznacza połowa dużej czarnej świecy z 21 listopada znajdująca się na wysokości 1288 pkt. (wykres2)
Po pięciu kolejnych spadkach na poziomie głównej linii trendu znalazł się NIF (wykres3). W ostatnim czasie dość silny trend wzrostowy osłabł. O ile poprzedni spadek (z drugiej połowy października) zatrzymał się powyżej ukształtowanego wcześniej szczytu, o tyle ostatni spadek znalazł się już poniżej maksimum z 18 października. Tutaj sytuacja ma się podobnie jak w przypadku WIG20: trend wzrostowy jest na tyle długi, że nie powinien skończyć się tak od razu. Dlatego byki tym razem wytrzymają napór sprzedających i jeszcze raz zaatakują szczyt na 58,7 pkt.
Jednym z liderów rynku jest w ostatnim czasie PBK (wykres4). Notowania banku wzrosły od połowy sierpnia tego roku już prawie o 50%. Zamknięcie środowej sesji wypadło na poziomie 108,5 zł i było najwyższe od pierwszej połowy kwietnia tego roku. Czy w sytuacji ewidentnej przewagi byków warto kupić te akcje? Najpierw spójrzmy na trend główny na rynku tych akcji, który od października 1998 roku ma tak naprawdę charakter nieokreślony, na granicy tendencji bocznej i wzrostowej. W tym czasie na wykresie kursu ukształtowały się cztery fale wzrostowe, których długość wahała się od nieco ponad 40% do prawie 70%. Zwyżka notowań o połowę mieści się zatem w granicach zwykłego trendu na rynku tych akcji. Jeśli od dna z 13 sierpnia na poziomie 72,9 zł odmierzyć w górę 70% to otrzymamy 124 zł jako maksymalny zasięg zwyżki w tej fali. Ledwie 1 zł poniżej tej wartości ukształtował się szczyt koniunktury z początku lutego 2001 roku i uważam, że właśnie w tych granicach zakończy się obecna zwyżka. W nieco dłuższej perspektywie utrzyma się na rynku długoterminowy trend boczny.
Dobrą passę kontynuuje Świecie. Wtorkowa sesja była trzynastą kolejną na której akcje te nie straciły na wartości, a zamknięcie na poziomie 28 zł było najwyższe w historii (wykres5). Uwagę w tym trendzie zwraca po pierwsze regularność z jaką akcje wspinają się na coraz wyższy poziom, po drugie bardzo rzadkie i płytkie korekty.