Reklama

Trudno być optymistą

Ton wydarzeniom na warszawskim parkiecie giełdowym ponownie coraz silniej zaczynają nadawać niedźwiedzie. Znakomicie udała im się pułapka z chwilowym przebiciem linii długoterminowego trendu spadkowego i momentalnie odzyskały kontrolę nad rynkiem.

Publikacja: 30.11.2001 05:33

Główny indeks WIG20 (wykres1) konsoliduje się tuż poniżej przebitej niedawno SK-15 co świadczyć może o braku sił do ponownego jej przebicia i tym samym znacząco zwiększa prawdopodobieństwo dalszej deprecjacji indeksu największych spółek. Najbliższym technicznym wsparciem, gdzie spadki mogą zostać powstrzymane jest poziom ok. 1200 pkt. Jeśli uwzględnimy fakt, że trwająca przez ostatnie 7 sesji konsolidacja między 1258-1304 pkt przyjęła postać trójkąta zniżkującego, to i tu odnaleźć możemy potwierdzenie spadku do co najmniej 1200 pkt. Zdążająca tam właśnie SK-45 zwiększa jeszcze tylko znaczenie tego wsparcia. Jeśli byki nie obronią okolic 1200 pkt to następne wsparcie i to znacznie mniej istotne znajduje się na poziomie 1150 pkt.

Sytuacja długoterminowa indeksu WIG20 (wykres2) jest wyjątkowo przejrzysta. Po wykonaniu minimum jakim było dotarcie do linii trendu spadkowego i tygodniowej SK-45 byki przeprowadziły klasyczną kontrę tworząc formację zasłony ciemnej chmury. Już w tym tygodniu najprawdopodobniej ta formacja zostanie potwierdzona, ale lepiej zaczekać z pełną oceną do piątkowego zamknięcia.

Indeks średnich spółek MIDWIG (wykres3) bardzo możliwe, że tworzy formację trójkąta ukośnego, zwanego dość często "klinem". Jak wiemy, kliny są to formację kończące trend. Jednak tu nie doszło jeszcze do przebicia dolnej linii i dopiero taki sygnał możemy traktować jako stosunkowo pewny. Myślę, że jest teraz dość dobry moment na wyjście z tego rynku.

Indeks NIF (wykres4) ponownie odbija się od linii średnioterminowego trendu wzrostowego, co w takich sytuacjach jest zazwyczaj dobrym sygnałem do kupna. W tym przypadku ostrzeżenie płynie z obserwacji MACD, który utworzył trzeci najniższy szczyt co nazywamy dywergencją. W chwili obecnej najrozsądniej zająć pozycję wyczekiwania na dalszy rozwój sytuacji, która w tej chwili jest na rynku funduszy tak bardzo niejednoznaczna.

Negatywne sygnały potwierdzone zostały na akcjach Pekao (wykres5). Spółka ta, o tak dużym wpływie na główne indeksy, załamała swój kilku tygodniowy trend wzrostowy. Czwartkowy spadek z bardzo zwiększonym volumenem źle wróży tym akcjom i całemu rynkowi. Pierwsze wsparcie jest w okolicy 73 zł i tam pewnie byki spróbują swych szans.

Reklama
Reklama

Nic lepiej nie prezentuje się sytuacja TPS.A. (wykres6). Zamknięta ostatnia luka hossy z 14/11 i czwartkowa czarna świeca to sygnały panowania niedźwiedzi i zapowiedz dalszych spadków do co najmniej 14.5 zł jeśli nie niżej.

Ponownie bardzo niedobre perspektywy mają akcje Orbisu (wykres7). Przebita na moment linia trendu spadkowego okazała się pułapką i niedźwiedziom ponownie udało zepchnąć kurs poniżej tego oporu. Na pewno nie jest to zachętą do kupna akcji tej spółki.

Dość silny długoterminowy sygnał kupna dostrzec można na akcjach Relpolu (wykres8). Pokonana linia oporu pociągnięta przez dwa istotne szczyty otwiera drogę do dalszych wzrostów nie mniejszych jak do 56 zł, czyli do zasięgu szczytu z początku 2000 roku.

Do ciekawych spółek z pewnością zaczyna kandydować zapomniany trochę Mostostal Płock (wykres9). Niedawne wybicie w górę z opadającego klina całkiem możliwe, że zakończyło dość długi trend spadkowy tej niezłej fundamentalnie budowlanej spółki. Widać to po wzmożonych obrotach i pozytywnych zachowaniach oscylatorów długoterminowych.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama