O ile bowiem do pojawiania się plotek przywykliśmy na naszym rynku już dawno, to tym razem emocjom poddały się także poważne instytucje, zmieniając drastycznie rekomendacje w zasadzie bez podania poważnych przyczyn takiego posunięcia. Fakt, że obiekt zainteresowania był łatwym łupem dla spekulantów, z uwagi na wcześniejszą "nie do końca doskonałą" politykę informacyjną, nie powinien zmieniać oceny ostatnich wydarzeń. A wskazują one dobitnie, że nie tylko anonimowe plotki powinny być traktowane z dużą ostrożnością, lecz także nie poparte faktami zbyt emocjonalne i mgliste oceny analityków.

Warto też z rozwagą podchodzić do obecnego, globalnego ostudzenia nastrojów. Sygnały docierające z najważniejszej dla kształtowania się koniunktury światowej gospodarki USA wciąż nie są bowiem wystarczająco jednoznaczne, by pchnąć rynki na dłużej w którymś kierunku. Po październikowym skoku sprzedaży detalicznej do grona informacji sprzyjających optymistycznemu spoglądaniu w przyszłość dołączył znacznie silniejszy od oczekiwań wzrost zamówień na dobra trwałego użytku i optymistyczne dane z rynku nieruchomości. Jeśli zaś sprawdziłby się optymistyczny scenariusz zachowania gospodarki w USA w IV kwartale, to skutki tego byłyby dla gospodarek i giełd innych krajów, w tym Polski, nader pozytywne.

Roman Sosnowski

WBK AIB Asset Management SA