Dość szybko nastąpiło także załamanie rynku, zlecenia obronne stop-loss spowodowały, że kontrakt bez problemu spadł poniżej granicy 1300 punktów, która przez resztę sesji stanowiła już solidny opór, uniemożliwiający kontraktom powrót do zwyżek. Dzienne minimum ustanowione zostało na wysokości 1273 pkt. , końcówka sesji przyniosła lekką poprawę i wzrost kontraktów ( w dużej mierze dzięki bardzo dobremu otwarciu giełd w Stanach Zjednoczonych) do 1295 punktów na zamknięciu. Było to jednak o 1 pkt. poniżej poprzedniego zamknięcia oraz oczywiście poniżej ważnego poziomu jakim jest 1300 pkt. Popsuło to nieco sytuację i nastroje giełdowych graczy, baza na zamknięciu notowań spadła do +14 punktów. Wyraźnie wzrósł wolumen obrotów, który przekroczył wczoraj 20 tys. sztuk., co było spowodowane właśnie dużą zmiennością nastrojów graczy w trakcie trwania sesji. Na dzisiejszej sesji kluczowe poziomy to dalej 1300 punktów - jego przebicie mogłoby wywołać wzrost w okolice 1320 pkt., z drugiej strony wydaje się, że spadki mogą przyspieszyć dopiero po zejściu kontraktu poniżej 1250 punktów. Początek sesji powinien przynieść wzrost kontraktów, co byłoby reakcją na bardzo dobre zakończenie wczorajszych sesji w USA i Niemczech