Wysokie otwarcie, które było zapewne efektem znacznych środowych wzrostów za oceanem, mogło sugerować, że główny indeks GPW będzie testował tę barierę, ale uczestnicy rynku nieco się przestraszyli skali aprecjacji i postanowili poczekać na dalszy rozwój sytuacji na rynkach światowych. Początek czwartkowej sesji na Wall Street co prawda może usprawiedliwiać zaprezentowaną wstrzemięźliwość inwestorów, ale z drugiej strony - brak bardziej dynamicznego wybicia można potraktować również w kategoriach niewykorzystanych szans. Przebieg notowań da się opisać zatem jako stabilizację z lekką przewagą strony podażowej, gdzie jako skuteczne wsparcie występuje poziom zamknięcia ze środy, a oporem nie do pokonania okazała się psychologiczna bariera 1300 pkt. W utrzymaniu takiego rozwoju sytuacji pomagały kompensujące się z jednej strony spadki Elektrimu i banków, z drugiej natomiast, wzrosty TP SA czy Prokomu. W przypadku zniżki Elektrimu dużą role odegrało obniżenie ratingu przez Standard & Poors, który obawia się o zdolność spółki do refinansowania swojego zadłużenia. Większej reakcji na rynku nie przyniosły natomiast informacje o pozostawieniu przez EBC stóp procentowych na dotychczasowym poziomie oraz publikacje kolejnych danych makroekonomicznych w USA dotyczących liczby wniosków o zasiłki dla bezrobotnych (nieco gorszych od spodziewanych) czy też zamówień przedsiębiorstw (tym razem lepszych).

Jacek Buczyński

DM PBK SA