Nie można jednak powiedzieć, by taki przebieg sesji całkowicie rozstrzygał sytuację na korzyść podaży, ale znacznie przechylił szalę na tę stronę. Potwierdzeniem przypuszczeń, iż jesienna fala wzrostów dobiegła końca i rozpoczyna się jej silna i głęboka korekta, będzie spadek na zamknięcie sesji poniżej 1255 pkt. Na tej wysokości można wytyczyć linię szyi formacji głowy z ramionami, obejmującej notowania od końca października, tu też znajduje się podstawa wtorkowej świecy. Minimalny zasięg zniżek, wynikający z takiej formacji, to 1130 pkt. Słabą stroną figury jest czas jej tworzenia, nieproporcjonalny do okresu zwyżek ją poprzedzających. Jeśli jednak wziąć pod uwagę skalę wzrostów i wysokość formacji, to wysunięcie takiej hipotezy jest uprawnione.

Potwierdzeniem tego, że rynek jest w fazie odwracania trendu wzrostowego, jest słabnięcie kolejnych branż i firm. Najpierw spadać zaczął Elektrim, potem dołączyły spółki komputerowe, następnie trudne chwile przeżywała TP SA. Mocno trzymały się banki, ale notowania Pekao pokazywały, że i tu zaczyna dziać się coś niepokojącego. W czwartek wyraźnie zniżkowały BZ WBK i PBK, słabo zaprezentował się BRE.

Krzysztof Stępień

PARKIET