Warto zauważyć, że Nasdaq i S&P znajdują się blisko długoterminowych linii trendu spadkowego. Dla Dow Jonesa właściwy poziom oporu jest trudny do wyznaczenia. W tej sytuacji rysują się dwa możliwe scenariusze dalszego przebiegu koniunktury. Pierwszy z nich zakłada, że ostatnie wzrosty przy bardzo dużym wolumenie obrotów to dopływ nowych pieniędzy i indeksy szybko uporają się z wyżej wymienionymi oporami. W drugim scenariuszu, pesymistycznym, wzrosty indeksów dobiegły końca i wkrótce nastąpi ruch korekcyjny w dół. Obecnie brak wiarygodnych wskazań, lecz osobiście większe prawdopodobieństwo przypisałbym scenariuszowi pesymistycznemu.

Wczoraj inwestorzy zapoznali się z kolejną porcją danych makro. Liczba podań o zasiłki dla bezrobotnych spadła u ubiegłym tygodniu do poziomu 475 pkt. Tydzień wcześniej było 475 pkt. Natomiast wydajność pracy w III kwartale wzrosła o 1,5%, czyli mniej niż się wcześniej spodziewano (2,6%). Zamówienia w fabrykach w październiku wzrosły o 7,1%, podczas gdy spodziewano się wzrostu o 6,7%.

Dzisiaj Departament Pracy poinformuje o stopie bezrobocia w listopadzie. Spodziewany jest dalszy wzrost bezrobocia do 5,6% z 5,4% w październiku. Dodatkowo poznamy poziom płacy za godzinę.

Mariusz Puchałka

Dom Maklerski BSK S.A.