Bardzo niekorzystnie odbieram spadki niektórych walorów. O Elektrimie nie ma co wspominać, bo jego znaczenie dla WIG20 jest w tej chwili niewielkie. Ale bardzo wyraźnie słabnie PKN, który traci 1% przy sporo wyższych, niż wczoraj obrotach. Spadki cen miedzi odbijają się silnie na akcjach KGHM, wycenianych dziś na 13,90 zł, czyli 4% mniej, niż we środę. W podobnej skali zniżkuje BRE, dla którego jest to ósma sesja bez wzrostu kursu. Tylko raz w tym czasie on nie spadł. Długie czarne korpusy świec świadczą o zmianie nastawienia inwestorów do tego waloru, choć nie widać na wykresie formacji odwrócenia trendu, czym powinny zakończyć się blisko pięciomiesięczne zwyżki, by móc z większą pewnością mówić o pogorszeniu perspektyw waloru w nadchodzących tygodniach.
Przy większym, niż we środę wolumenie spada też Pekao, znajdujące się ponownie poniżej poziomu 80 zł. Z wykresu tej spółki jednak trudno cokolwiek prognozować.
W Europie indeksy tracą na wartości. DAX i FTSE zniżkują o 0,6%, CAC traci ponad 1%. Sytuacja techniczna indeksów największych giełd w Europie nie wygląda dobrze. Może za wcześnie jest mówić o zmianie trendu, ale widać wyraźne oznaki słabnięcia. Dlatego z tej strony ciężko oczekiwać wsparcia dla naszego rynku.
Niewątpliwą ciekawostką dzisiejszej sesji była wartość indeksu MIDWIG, podana przez giełdę, która wskazywała na wzrost o blisko 30%. Tłumaczono to obliczeniami związanymi z prawem poboru EFL. To istotne wydarzenie w kontekście zapowiedzi wprowadzenia w przyszłym roku do obrotu kontraktów na ten indeks.