Na pewno gorsze od oczekiwań okazały się dane o produkcji przemysłowej. Mamy to jednak w cenach, podobnie jak finał sesji w USA. Dane o produkcji nie nastrajają optymistycznie, ale z drugiej strony powinny dać do myślenia członkom RPP, którzy dziś podejmą decyzje o stopach procentowych. Rynek nie oczekuje obniżki, jednak z pewnością pozostaje jakaś nadzieja. Jak zwykle komunikatu lub decyzji można spodziewać się w każdej chwili.

Gdyby nie dzisiejszy niski poziom notowań kontraktów na amerykańskie indeksy, to należałoby oczekiwać korzystnego rozpoczęcia notowań na GPW i w Eurolandzie. Niestety wczorajsze posesyjne wiadomości z USA wykluczyły chyba taki scenariusz. Rano kontrakt na S&P 500 tracił około 4 pkt.

Wtorkowy silny wzrost i poprawa krótkoterminowej sytuacji technicznej powinny jednak sprawić, że popyt chociaż podejmie dziś próbę ataku na kolejny poziom oporu. Przeszkodzić w tym mogą ostatnie informacje z TPSA i Elektrimu.

Patryk Chycki

DOM MAKLERSKI BSK S.A.