Kurs serii marcowej H2 miał duże problemy ze sforsowaniem granicy 1200 punktów, choć maksimum zostało ustanowione na wysokości 1202 pkt., należy uznać, że był to tylko chwilowy sukces byków. Drugie podejście w późniejszej fazie sesji okazało się nieudane. Wynika stąd, że poziom ten zaczyna stawać się coraz poważniejszym oporem dla wzrostów. Ostatnie trzy sesje kończącego się roku mogą ( choć zważywszy na obserwowany spadek aktywności i obrotów jest to mało prawdopodobne) wyklarować, sytuację w horyzoncie średnioterminowym. Kurs futures znalazł się nieco powyżej linii wzrostowej poprowadzonej pomiędzy dołkami z początku października i drugiej połowy grudnia - ewentualne zejście niżej będzie oznaczało możliwość przeceny do 1145 pkt. (zniesienie Fibonacciego) lub nawet niżej do ok. 1080 pkt. -wypełnienie zasięgu spadku wynikającego z formacji głowy i ramion. Nieco wyżej w okolicy 1166 punktów przebiega dolne ograniczenie kanału spadkowego wyznaczonego przez szczyty z połowy listopada i powinno ono stanowić pierwsze wsparcie przy ewentualnej kontynuacji zniżek. Na sesji piątkowej nieudane testowanie przez WIG20 granicy 1200 pkt. zostało odebrane przez inwestorów negatywnie, baza na zamknięciu notowań spadła do prawie -7 punktów. Dopiero udane wyjście zarówno kontraktów jak i indeksu ponad tę wartość, powinno polepszyć sytuację i doprowadzić do wzrostów w okolice 1220 punktów. W średnim horyzoncie powrotu do tendencji wzrostowej można byłoby oczekiwać dopiero po wyjściu górą futures z obszaru 1240-1250 punktów. Pozostawanie w przedziale 1180-1220 pkt. stwarza natomiast pole do popisu dla day-traderów akceptujących stosunkowo małe zmiany cen kontraktów w trakcie sesji ( na ostatnich dwóch sesjach dzienny zakres zmian wyniósł tylko 18 i 15 punktów). Początek dzisiejszej sesji powinien przynieść wzrosty kontraktów.