W sytuacji technicznej rynku nie zaszły żadne istotne zmiany. Od połowy listopada trend krótkoterminowy ma kierunek spadkowy i fakt, że na czwartkowej sesji obronił się ostatni dołek na 1180 pkt. (seria marcowa) nic nowego do analizy tej tendencji nie wprowadza. Najbliższy opór to 1236 punktów - tutaj z znajduje się lokalny szczyt z 18 grudnia, tutaj także przebiega linia trendu, pociągnięta po wierzchołkach z 19 listopada i 5 grudnia. Dopiero przełamanie tej wartości będzie uzasadnieniem dla podjęcia działań chroniących kapitał czy nawet do zajęcia pozycji długiej. Sytuacja taka jest o tyle mało prawdopodobna, że w dalszym ciągu niezrealizowana pozostaje formacja głowy i ramiona, która na wykresie kontraktów marcowych kształtowała się przez sześć tygodni. Z jej wysokości wynika, że notowania kontraktów spadać będą do 1135 pkt., tymczasem ostatni dołek wypadł na 1180 pkt.
Wskaźniki techniczne i średnie ruchome potwierdzają trend spadkowy. Wprawdzie RSI w czasie ostatnie zwyżki opuścił obszar wyprzedania rynku, ale wciąż pozostaje poniżej poziomu równowagi, w trendzie spadkowym.
W dalszym ciągu w trendach spadkowych znajdują się kontrakty terminowe na waluty. Notowania futures euro spadły wczoraj po raz szósty z rzędu i znajdują się na najniższym poziomie od czerwca tego roku.
Tomasz Jóźwik
PARKIET