Po godzinie 13 obserwowaliśmy kolejną próbę byków odzyskania hegemonii na parkiecie, co rzeczywiście im się chyba udało.
Uwagę zwraca olbrzymi wolumen obrotu jaki przelał się dzisiaj przez warszawski parkiet. Udowadnia on hipotezę, że aktywność inwestorów jest oszałamiająca, rynek niezwykle szybki, a szczyt indeksu w pobliżu 1440 punktów na pewno będzie teraz krótkoterminowym oporem.
Z technicznego punktu widzenia dzisiejszą sesję można interpretować jako silną zwyżkę po wczorajszym przebiciu oporu na wysokości 1350 punktów, a następnie korekcyjnym ruchu powrotnym od góry do tej samej linii, która teraz działa jako wsparcie. Poziom 1450 punktów okazuje się w tej chwili nie do zaakceptowania przez operujących na warszawskim parkiecie.
Inwestorzy przyjmujący założenie, że rynek znajduje się obecnie w trzeciej fali wzrostów (chociaż może dobrze byłoby użyć już słowa hossy) nie mają powodów do obaw. Nadal chyba najlepszą strategią pozostaje zasada: kup i trzymaj. Oczywiście krótkoterminowi gracze cały czas starają się trafić lokalne górki i dołki na poszczególnych walorach, ale chyba wszyscy doskonale wiemy, że nie jest to sprawa łatwa.
Uważam, że rynek po małej konsolidacji powróci do silnej fali aprecjacji. Hossa trwa.