Reklama

Komentarz DM BOŚ: Powtórka z rozrywki

Czwartkowa sesja w Polsce okazała się niemal kopią wczorajszej za oceanem. Na początku atak popytu ze trony byków doprowadził indeks w pobliże 1440 punktów. Tak szybki i gwałtowny ruch musiał zakończyć się tylko w jeden sposób - korektą. I rzeczywiście po utworzeniu o godz. 11.15 formacji podwójnego szczytu (identycznie jak wczoraj DJIA) rynek wszedł w fazę korekty, a wzmocnione niedźwiedzie przystąpiły do kontrataku.

Publikacja: 10.01.2002 16:17

Po godzinie 13 obserwowaliśmy kolejną próbę byków odzyskania hegemonii na parkiecie, co rzeczywiście im się chyba udało.

Uwagę zwraca olbrzymi wolumen obrotu jaki przelał się dzisiaj przez warszawski parkiet. Udowadnia on hipotezę, że aktywność inwestorów jest oszałamiająca, rynek niezwykle szybki, a szczyt indeksu w pobliżu 1440 punktów na pewno będzie teraz krótkoterminowym oporem.

Z technicznego punktu widzenia dzisiejszą sesję można interpretować jako silną zwyżkę po wczorajszym przebiciu oporu na wysokości 1350 punktów, a następnie korekcyjnym ruchu powrotnym od góry do tej samej linii, która teraz działa jako wsparcie. Poziom 1450 punktów okazuje się w tej chwili nie do zaakceptowania przez operujących na warszawskim parkiecie.

Inwestorzy przyjmujący założenie, że rynek znajduje się obecnie w trzeciej fali wzrostów (chociaż może dobrze byłoby użyć już słowa hossy) nie mają powodów do obaw. Nadal chyba najlepszą strategią pozostaje zasada: kup i trzymaj. Oczywiście krótkoterminowi gracze cały czas starają się trafić lokalne górki i dołki na poszczególnych walorach, ale chyba wszyscy doskonale wiemy, że nie jest to sprawa łatwa.

Uważam, że rynek po małej konsolidacji powróci do silnej fali aprecjacji. Hossa trwa.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama