W mojej ocenie nawet jej pokonanie nie będzie pewnym sygnałem odwrócenia długoterminowego trendu na indeksie. Na razie sądzę, że test ostatniego lokalnego szczytu (755 pkt.) jest bardzo prawdopodobny i właśnie od tego uzależniam ostateczną ocenę indeksu. Pokonanie oporu to ruch do co najmniej 820 pkt., choć przy takim rozwoju wydarzeń poziomem docelowym zwyżki byłby poziom 980 pkt.

Piątkowy wzrost nie byłby jednak możliwy, gdyby nie zwyżka kursu Elektrimu i ocieplenie klimatu inwestycyjnego, jakie zostało tym spowodowane. Wskaźniki techniczne rosną, jednak znajdują się na niższym poziomie niż były w listopadzie, co rodzi oczywistą obawę o to, że na wykresie ukształtuje się formacja podwójnego szczytu. Na razie przeczy temu sekwencja wolumenu obrotu, który jest w tej chwili bardzo wysoki. Tak czy inaczej uważam, że rynkowi potrzeba stabilizacji i zwyczajnego uspokojenia, bo wzrost w ramach hiperboli bywa przeważnie bardzo dynamiczny, ale i bardzo krótkotrwały.

Dominik Staroń

analityk