Byki nie dają za wygraną. Piątkowa sesja oznaczała kontynuację ich aktywności. WIG20 Futures zbliżył się do długoterminowej linii oporu w okolicach 1400 pkt. W trakcie sesji udało się nawet indeksowi temu wniknąć powyżej wspomnianej linii, jednak było to jedynie tymczasowe osiągnięcie strony popytowej. Mimo wyraźnej dominacji byków sygnał otwierania pozycji krótkich wygenerował jeden z oscylatorów szybkich - CCI. Dodając do tego wciąż nie przełamaną linię trendu spadkowego, zapoczątkowanego w marcu 2000 roku dalsze wzrosty nie wydają się oczywiste. Owszem ostatnia aktywność popytu była zaskakująca. W końcu na wykresie od listopada widać było słabnięcie fali zwyżkowej, którą potwierdziło przełamanie wszystkich średnich kroczących. Znajdujemy się o krok od prawdziwego testu potencjału byków. Jeżeli pokonana zostanie bariera 1 400 pkt., wówczas trzeba będzie założyć dalsze wzrosty. Póki co warto zachować ostrożność. Mocno zmienny rynek często odwraca się w drugą stronę. A wtedy bieda tym, którzy znajdują się po niewłaściwej stronie rynku. Słabiej radzą sobie z kolei byki na parkiecie technologicznym. Choć spektakularne wzrosty telekomów pomagają wzrostom TechWIG Futures, jednak wciąż nie został pokonany lokalny szczyt z połowy listopada, przez co obraz tego segmentu jest gorszy niż głównego segmentu terminowego.

Marcin T. Kuchciak

analityk