Skalę tego spadku, po silnym wzroście indeksów od początku roku, należy określić jako zbyt "płytką". Również przebieg końcowej fazy notowań na sesji piątkowej wskazuje, że nieuchronna jest głębsza korekta notowań. Piątkowy wzrost zapoczątkowało pojawienie się silnego popytu na akcje Elektrimu. Wyraźnie widać, że popyt w drugiej połowie sesji piątkowej "ukierunkowany" był w większym stopniu na spółki o ryzykownych perspektywach rozwoju (Elektrim, Netia). Zamknięcie piątkowych notowań sugeruje możliwość powstania formacji "podwójnego szczytu". Należy więc oczekiwać zatrzymania tendencji wzrostowej w przyszłym tygodniu. Otwarta pozostaje natomiast skala prognozowanej korekty. Za minimalny, moim zdaniem, zasięg spadków należy określić poziom 1350 pkt na WIG20, a za najbardziej prawdopodobny poziom uważam 1300 pkt. W średnim terminie prognozy dla rynku są optymistyczne. Mimo skali ostatnich wzrostów (od początku roku WIG20 wzrósł o 16%, a od swojego minimum odnotowanego początku października ub.r. o 42%), trudno uznać obecne ceny polskich akcji za przewartościowane. Porównując bieżące ceny do notowań np. ze stycznia ub.r. (przykładowo dokładnie rok temu kurs TP wynosił 26 zł, Agory 76 zł, Prokomu 156 zł, KGHM 22,4 zł) obecne wzrosty nie doprowadziły cen akcji do poziomów niebezpiecznie wysokich. Stwarza to możliwość, po wystąpieniu spodziewanej korekty, kontynuacji tendencji wzrostowej.
Andrzej Łucjan
BM BPH PBK