Siła rynku powoduje, że sytuacja w horyzoncie średnioterminowym coraz lepiej postrzegana jest przez graczy - baza lekko się umacnia i na zamknięciu piątkowych notowań wyniosła już tylko -6 punktów. Można więc uznać, że coraz większa grupa inwestorów zaczyna wierzyć w kontynuację tendencji wzrostowej. Pomimo dobrych nastrojów, nie udało się bykom zamknąć notowań powyżej poziomu 1400 punktów. Wydaje się, że wartość ta jest teraz kluczowa i dużo będzie zależeć od testowania tego poziomu. Prawdziwym zwycięstwem strony popytowej będzie oczywiście dopiero wyjście kontraktów ponad poziom ostatniego szczytu, czyli 1435 pkt. W obecnej sytuacji należy jednak zachować dużą ostrożność, zmiany nastrojów graczy, a tym samym cen kontraktów mogą być nagłe i skokowe. Sytuacja techniczna wciąż skłania do twierdzenia, że dalsza, krótkoterminowa korekta jest możliwa - po sygnale na RSI, sygnał sprzedaży dał oscylator stochastyczny. Bliskość górnej wstęgi Bollingera, która ograniczyła wzrost w piątek także karze przypuszczać, że możliwość dalszego ochłodzenia rynku jest wysoka.

Dzisiejsze notowania kontraktów powinny rozpocząć się od spadków (słabe zakończenie sesji w USA).