Wczorajszą, nagłą i niespodziewaną zwyżkę na sesji wywołały więc kontrakty, a nie rynek kasowy, co oczywiście jest raczej rzadko u nas spotykane. Cała ta sytuacja spowodowała, że baza która notorycznie przebywała w rejonach wartości ujemnych, wczoraj "przekręciła się" na kilkupunktowy plus. Pomimo dobrych nastrojów nie udało się bykom sforsować oporu na poziomie 1400 punktów i to pomimo dodatniej bazy - rynek kasowy nie wykazywał już dużej chęci do wzrostu.

Na dzisiejszej sesji możemy już dostać odpowiedź czy wzrost wczorajszy był zapowiedzią końca korekty i rynek terminowy powróci do kontynuacji zwyżek. Za tylko korekcyjnym charakterem ostatnich zniżek futures przemawiał także zmniejszony wolumen i liczba otwartych pozycji, które wczoraj wzrosły w porównaniu z poprzednią sesją. . Z drugiej strony nie można wykluczyć, że będziemy mieli do czynienia z konsolidacją w obszarze 1350 pkt (bardzo silne wsparcie) - 1410 pkt. ( opór uniemożliwiający na razie atak na lokalne szczyty). Ewentualna konsolidacja w podanym obszarze zwiększyłaby później znaczenie wybicia.