Po otwarciu rynku kasowego wydawało się, że czeka nas atak futures na poziom 1400 punktów, jednak okazało się, że nastroje inwestorów nie były już tak dobre jak dzień wcześniej. Baza powróciła bowiem w rejony wartości ujemnych, dochodząc momentami nawet do -20 punktów ( na zamknięciu wyniosła -11 pkt.). Kontrakt pozostaje dalej w obszarze konsolidacji pomiędzy 1350 a 1410 punktów - zarówno wyjście z konsolidacji dołem lub górą będzie stanowić dopiero sygnał do zamykania średnioterminowych pozycji ( odpowiednio krótkich bądź długich). Pierwszy opór dla wzrostów stanowi oczywiście już obszar w okolicy 1400 punktów i od kilku sesji kontrakt męczy się z wyjściem powyżej. Wydaje się, że drogę do dalszych wzrostów otworzyłoby ustanowienie nowych lokalnych szczytów, jednak aby to nastąpiło musiałoby przyjść silne wsparcie ze strony rynku kasowego, który także zaczyna mieć problemy ze skutecznym przebiciem 1400 punktów. Pomimo nienajlepszej sytuacji na giełdach zachodnich należy stwierdzić, że nasz rynek trzyma się dzielnie. Wczorajsze znaczne zniżki indeksów w USA powinny jednak spowodować, że początek notowań futures będzie spadkowy.