Na niektórych walorach widzimy wywołanie sztucznej paniki, które przynosi szybki spadek cen, po czym pojawia się silna ręka zbierająca wszystkie walory - królem takich pokerowych zagrywek pozostaje nadal Softbank. Pod koniec notowań obserwujmy jeszcze dodatkowe pociągnięcie cen akcji w górę, tak aby ci co sprzedali nie mieli złudzeń, że popełnili błąd. Cóż strach jest złym doradcą.
Trend wzrostowy na warszawskim parkiecie wciąż pozostaje niezagrożony. W takiej sytuacji najlepszą strategią jest "kup i trzymaj". Inwestorzy, którzy wciąż coś muszą robić z akcjami, powinni ograniczyć spekulacyjną część portfela do minimum np. 10 - 20%. Brak właściwej korelacji z ruchami wybranych walorów często okazuje się fatalnym w skutkach.
Trend wzrostowy jest nadal potwierdzany przez analizę techniczną. Rynek konsoliduje się po gwałtownym wzroście z poprzedniego tygodnia - zauważmy, że do poziomu 1400 punktów na Wigu20 przyzwyczailiśmy się stosunkowo szybko.
Wysokie otwarcie Elektrimu to owoc wczorajszej decyzji sądu o postępowaniu układowym. Dobrze w trakcie dzisiejszej sesji zachowywały się także spółki budowlane w szczególności te ze stajni Mostostali. Może zatem nadchodzi era sektora budowlanego?
W zielonej strefie operują także inne giełdy naszego regionu - Węgry i Rosja. Czyżby zatem kolejny przypływ zagranicznych inwestycji portfelowych? Z komunikatów prasowych wynika, że po wpadce Argentyny część funduszy emerging markets "obraziła się" na region Ameryki Łacińskiej, co natychmiast przełożyło się na zmniejszenie zaangażowania procentowego funduszy na tamtych giełdach i doważenie Europy. Pamiętajmy, że dla funduszy amerykańskich "małe" zwiększenie zaangażowania w Polsce, to zastrzyk nowych środków finansowych w postaci setek milionów USD.