Niekorzystnie wygląda przede wszystkim poniedziałkowe przełamanie krótkoterminowej linii trendu wzrostowego, obejmującej okres od początku stycznia. Wzrosty z ostatnich sesji wyglądają w tym kontekście jak ruch powrotny. Piątkowy spadek potwierdza taką interpretację. Dość niekorzystnie wygląda też wykres RSI, który nie przekroczył swojego niedawnego szczytu w przeciwieństwie do wartości zamknięcia samego indeksu. W razie pogłębienia spadku stwarza to ryzyko powstania negatywnej dywergencji.

Z drugiej strony, wszystkie opisane tu sygnały oznaczają tak naprawdę tylko chwilowe osłabienie i raczej nie można na ich podstawie z wystarczającą pewnością spodziewać się załamania całego trendu wzrostowego trwającego od września. Taką wymowę miałby dopiero spadek poniżej głównego wsparcia, znajdującego się na poziomie listopadowego szczytu (14 726) oraz luki hossy z 4 stycznia. Duże znaczenie ma też linia trendu wzrostowego, biegnąca przez dołki z początku października i połowy grudnia.

Marcin Lachowski

BM BGŻ SA