Tak się jednak nie stało. Od wtorku rozpoczęły się wzrosty, które wywindowały indeks największych spółek WIG20 w okolice poziomu 1450 pkt. na sesji piątkowej. Jednak po raz kolejny nastąpiło odbicie od tej linii. Warto zauważyć, że przy zbliżonym poziomie indeksu zakończyły się ostatnie wzrosty w poprzednim tygodniu. Dodatkowo wraz z kolejnymi sesjami wzrostowymi malała aktywność inwestorów. Na sesji wtorkowej wartość obrotu, akcji wchodzących w skład indeksu WIG20, wyniosła 303 mln złotych, by na sesji piątkowej wynieść zaledwie 176 mln złotych.
Utworzona w trakcie piątkowej sesji czarna świeczka nie wróży dobrze na najbliższe sesje. Wydaje się, że rynek może nie zebrać siły w trakcie weekendu, co przyczyni się w konsekwencji na poniedziałkowej sesji do dalszej deprecjacji notowanych na warszawskim parkiecie. Pokonanie środowo-czwartkowej luki hossy na poziomie 1404 - 1410 pkt, może przyczynić się do ponownego testowania wsparcie w pobliżu 1350 pkt.
Ponadto warto zauważyć, że opublikowane w piątek po południu dane o grudniowej produkcji przemysłowej były gorsze od oczekiwań rynku. Spadek tego wskaźnika o 5,5% (po spadku o 5,3% w listopadzie) może zostać przez rynek bardzo negatywnie przyjęty. A to przyczyni się do wyżej naszkicowanego obrazu technicznego.
Mariusz Łada DM BOŚ SA.