Do spadku wartości waluty europejskiej w pewnym stopniu przyczyniło się wystąpienie prezesa ECB jakie miało miejsce w parlamencie europejskim. Szef ECB po raz kolejny wyraźnie dał bowiem do zrozumienia, że uczestnicy rynku nie powinni liczyć na obniżki stóp procentowych w eurolandzie. W opinii W. Duisenberga nie ma konieczności obniżenia stóp procentowych w najbliższej przyszłości ponieważ gospodarka krajów strefy euro wykazuje w ostatnim czasie pozytywne symptomy ożywienia. Szef ECB stwierdził również, że ewentualne obniżki stóp mogą pozytywnie oddziaływać jedynie na koniunkturę gospodarczą w krótkim okresie. W ujęciu długookresowym poziom stóp procentowych w eurolandzie jest na odpowiednim poziomie. Duisenberg potwierdził też wcześniejsze szacunki dotyczące inflacji, która jego zdaniem obniży się w najbliższym czasie w krajach 12-stki do 2%. Przypomnijmy, że według ostatnich danych wskaźnik CPI w ujęciu rocznym w strefie euro wyniósł 2,1%.
Korzystna dla dolara była również wypowiedź prezesa oddziału FED w Dallas, który stwierdził, że ostatnie dane dotyczące gospodarki USA są jego zdaniem pozytywne, a wzrost gospodarczy w Stanach Zjednoczonych powinien osiągnąć w tym roku 2% PKB.
Japoński jen tracił sukcesywnie na wartości zarówno podczas sesji nowojorskiej jak i azjatyckiej, a kurs USD/JPY utrzymuje się znacząco powyżej poziomu 134,00.
Naszym zdaniem poziom 0,8735/40 EUR/USD jest silnym wsparciem, broniącym przed dalszymi spadkami wartości euro. Spadki kursu w okolice 0,8750 należy w naszej opinii wykorzystać do zakupu euro, gdyż w najbliższych dniach można się spodziewać wzrostów powyżej 0,8800.