Także giełda polska nie pozostała w tyle i odrobiła wczorajszy spadek. Zauważmy, że indeks Wig20 balansuje w pobliżu swojego szczytu z przedwczoraj - ba dzisiaj nawet próbował zaatakować poziom 1500 punktów ale chyba jest jeszcze na to za wcześnie o czym przekonuje nas końcówka sesji. Widoczna staje się obecnie zmiana akcjonariatu w przypadku kilku walorów wchodzących w skład Wigu20. Pojedynek popytu z podażą systematycznie przybiera na sile - można zatem odnieść wrażenie, że rynek stracił oddech i brakuje mu "pary" do wyjścia w górę. Ostateczne rozstrzygnięcie tego pojedynku byków z niedźwiedziami poznamy już wkrótce. Z punktu widzenia analizy technicznej trend wzrostowy nadal dobrze wygląda jednakże tu i ówdzie pojawiają się już pierwsze ostrzeżenia widoczne na poszczególnych oscylatorach. Także analiza czasowa sugeruje, że w dniach 24 - 28 stycznia może mieć miejsce lokalny szczyt indeksu - dlatego też z dużą uwagą należy śledzić zachowanie rynku w czasie najbliższych sesji.
Wydarzeniem sesji było niewątpliwie osiągnięcie prognozowanej przez analityków ceny 100 PLN przez Pekao. Liderami sesji okazały się także spółki o mniejszej kapitalizacji, które dziarsko poszybowały w górę.
Reasumując: czwartkowa sesja nie przyniosła jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o kierunek ruchu indeksu w najbliższym czasie - zwiększył się natomiast znak zapytania symbolizujący ten problem.
Krzysztof Borowski