Gracze jednak nie dowierzają w możliwość kontynuacji zwyżek futures - ujemna baza staje się coraz bardziej wyraźna i na wczorajszym zamknięciu wyniosła aż -37 punktów. Indeks WIG20 zakończył notowania na poziomie 1445 pkt. czyli nieco powyżej silnego oporu na 1442 pkt., jednak można było odnieść wrażenie, że został nieco "wyciągnięty" na końcowym fixingu. Kontrakty nie zareagowały na dobre zachowanie instrumentu bazowego - po raz kolejny wzrosty zatrzymały się w okolicy 1410 punktów - ewentualne przebicie obszaru 1410-1412 punktów musiałoby więc być dynamiczne, bowiem wielu inwestorów ustaliło swoje stop-lossy nieco wyżej. Kolejnym oporem byłaby wtedy przełamana kilka dni temu linia trendu wzrostowego znajdująca się obecnie w okolicy 1425 punktów. Z kolei spadki jak na razie są skutecznie powstrzymywane w okolicy 1390 punktów - zejście poniżej tego poziomu byłoby pierwszym ostrzeżeniem przed możliwością zdynamizowania tendencji spadkowej.

Początek sesji powinien przynieść próbę realizacji byczego scenariusza rozwoju wypadków na rynku terminowym.