Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 04.02.2002 07:19

Piątkowa sesja w Stanach kierunku nam nie pokazała. Niewielkie zmiany mimo

całej serii ekonomicznych danych, których sposób interpretacji zmienia się z

prędkością światła. Skończyło się na malutkich minusach, choć negatywną

wymowę sesji widać na wykresach, gdzie indeksy nie poradziły sobie z

oporami. Dow.gif Nasdaq.gif Zapewne na razie nie poradzą, choć nigdy nie

Reklama
Reklama

wiadomo czy jakieś wyniki spółek (bo już nie dane ekonomiczne) nie przywrócą

jeszcze nadziei na poprawę. Na naszym rynku jak zwykle w poniedziałek rano

wszyscy zdezorientowani, a kierunek na pierwsze godziny ustalić dość ciężko.

Otwarcie powinno być na zbliżonym do piątkowego zamknięcia i inwestorzy

zapewne spokojnie poczekają na kasowy.

Piątkowa wyprzedaż Kontrakty.gif zostawiła bardzo niemiłe wrażenie, ale pod

Reklama
Reklama

nami dość silne wsparcia, które w połączeniu z mocno ujemną bazą zachęcają

do długich pozycji. Przy kolejnych spadkach łapaczy dołków będzie coraz

więcej i walka na wsparciach będzie bardzo zawzięta. Ale czy będziemy

testować

wsparcia ? A może pytać czy wsparcia wytrzymają ? Pytań wiele. Jak pisałem w

Weekendowej zajmowanie pozycji na razie odłożyłbym na bardziej sprzyjający

Reklama
Reklama

okres. Rynek miota się z sesji na sesję i nie może znaleźć tego "jedynego

słusznego kierunku". Inwestowanie na takim rynku, gdzie nie mamy jasnego

trendu, a rynek waha się między mocną korektą, a nowymi rekordami i euforią

.... bywa dość kosztowne, a podstawa to przecież ochrona kapitału.

Poczekajmy na przebicie wsparć (jak na przykład piątkowy sygnał sprzedaży

Reklama
Reklama

przy zejściu pod linię szyi na 1411, czy wcześniejsze wybicie nad tą linię)

lub atak funduszy wydający wyrok na misie, które uciekając z rynku, dzięki

bazie same stratują swój niedźwiedzi ród. Na razie powinniśmy falować w rytm

giełd zachodnich i podawanych wyników największych spółek, zarówno tych

zachodnich, jak i pierwszych polskich jaskółek. Jak zawsze przy wynikach

Reklama
Reklama

daje to pole do spekulacyjnej gry, choć ja bardziej obawiam się, że

inwestorzy na GPW mogą dojść do podobnych wniosków jak ostatnio USA. Zyski

wcale się nie poprawiły i było "za szybko i za wysoko". Tylko że w USA nie

rządzi garstka funduszy. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama