Przyczyn tak znaczącego wzrostu kursu EUR/USD należy doszukiwać się w złych informacjach napływających z amerykańskich giełd. Wczoraj ich główne indeksy notowały spadki od samego otwarcia sesji. Indeks DJI zakończył sesję spadkiem o 2,2%. Jeszcze znaczniejszą przecenę można było zaobserwować wśród papierów wchodzących w skład indeksu NASDAQ, który obniżył się wczoraj o 2,9%. Z kolei indeks S&P 500 zanotował wczoraj swoje trzyletnie minimum. Właśnie tak znaczące spadki na amerykańskich giełdach należy uznać za przyczynę spadków wartości dolara na rynkach międzynarodowych. Zdecydowane spadki na giełdach w USA są spowodowane ujawnionymi machinacjami finansowymi w Enronie, które polegały między innymi na fałszowaniu sprawozdań finansowych. Po ujawnieniu tych informacji inwestorzy obawiają się, że sprawozdania finansowe innych spółek giełdowych mogą nie odzwierciedlać rzeczywistej kondycji finansowej przedsiębiorstw.

Pewnym wsparciem dla waluty europejskiej była wczorajsza publikacja wskaźnika nastrojów w gospodarce europejskiej o której pisaliśmy wczoraj. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że wspólna waluta zyskiwała na wartości mimo słabych danych o niemieckiej sprzedaży hurtowej. Podczas dzisiejszej sesji europejskiej inwestorzy będą oczekiwali na dane o stopie bezrobocia w krajach eurolandu.

Wzrosty kursu EUR/USD w okolice 0,8730 należy naszym zdaniem wykorzystywać do sprzedaży wspólnej waluty.