Wydawało się nawet, że skuteczny atak na 1400 punktów jest tylko kwestią czasu. Niestety brak wsparcia ze strony rynku kasowego spowodował, że nastroje szybko zaczęły się pogarszać, a kurs futures spadać. Do 1400 pkt. zabrakło tylko 3 punktów, ale wczorajsza, czarna świeca ma raczej negatywny wydźwięk i trudno będzie kontraktom powtórzyć atak na dzisiejszej i następnych sesji. W pierwszej części sesji doszło do niespodziewanej dużej transakcji, która spowodowała spadek kontraktów do poziomu 1371 pkt. Wydawało się, że był to przypadek (błąd), jednak jak się później okazało transakcja ta ustawiła resztę sesji na rynku terminowym. Baza, która na początku notowań była dodatnia, systematycznie zaczęła proces przechodzenia w rejony wartości ujemnych ( na zamknięciu wyniosła aż -13 punktów). Oznacza to, że wczoraj mieliśmy do czynienia z istotnym pogorszeniem nastrojów wśród giełdowych graczy. Dzisiejsza sesja może dać nam odpowiedź czy zjawisko to jest tylko chwilowe czy ujemna baza utrzyma się na dłużej. Faktem jest, że kontrakt znalazł się stosunkowo blisko ważnej strefy wsparcia 1355-1360 punktów, której ewentualne przebicie w dół miałoby bardzo negatywne konsekwencje.