Tym niemniej trzeba zauważyć, iż dzisiejsze zniżki odbywały się niejako na siłę, o czym świadczy niski obrót. Oczywiście to nie przeszkadza w ewentualnej kontynuacji spadków, a posiadaczom akcji raczej nie robi większej różnicy, czy tracą, gdy na rynku są małe, czy duże obroty. Warto na zamknięcie sesji zwrócić uwagę, czy WIG zdoła utrzymać się powyżej zeszłotygodniowego minimum. Jeśli nie będzie to niewątpliwie negatywnym sygnałem, zapowiadającym dalsze zniżki. Podobnie istotną informacją będzie to, czy TP.S.A. utrzyma wsparcie na poziomie 15 zł. Fiasko oznaczać będzie zakończenie ruchu powrotnego do linii trendu wzrostowego i zapowie dalsze zniżki.
Wciąż najważniejszym czynnikiem kształtującym nastroje u nas na parkiecie jest koniunktura na giełdach zagranicznych. A tu zanosi się na to, że dwudniowe odreagowanie odchodzi w niepamięć i wracamy do średnioterminowego trendu. Dobrze nastroje ilustruje informacja o możliwym ataku terrorystycznym na USA. Takich ostrzeżeń było już kilka, ale gdy byki rządziły na rynku nikt się nimi nie przejmował. Teraz okazuje się, że może to wywołać spadki na giełdach. Widać, że sentyment inwestorów skierował się wyraźnie w stronę niedźwiedzi i nawet nie czekają oni na rzeczywiste wydarzenia, a wolą profilaktycznie pozbywać się akcji w obliczu jakiegoś zagrożenia.
Nasdaq już na początku sesji spada o 1,4%, DJIA traci 0,5%. To nie rozstrzyga jeszcze o tym, jak notowania zakończą się, ale fakt, że NQ otworzył się poniżej połowy wczorajszej białej świecy sugeruje, że trudno będzie o dobrą sesję dla byków.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu