To powinno pokrzepić amerykańskie byki, co może przynieść ciekawe rozstrzygnięcia z tego względu, że indeksy znajdują się tuż poniżej krótkoterminowych oporów. Ich przełamanie stałoby się pierwszym od wielu dni pozytywnym sygnałem z tamtejszych giełd.
U nas od południa sytuacja zaczęła się poprawiać. Niskie obroty spowodowały, że z dość dużą łatwością kupujący wyprowadzili WIG20 do poziomu 1370 pkt. Połowa wczorajszej świecy to 1375 pkt. Zamknięcie powyżej tej wartości stałoby się dobrym zwiastunem przed jutrzejszą sesją. Ważne jest także to, że WIG powrócił powyżej średnioterminowej linii trendu, co neguje negatywny sygnał z początku notowań. Obroty jednak pozostają niskie, co w znaczący sposób ogranicza znaczenie dzisiejszych wydarzeń na rynku.
Widać, że rozgrywają się one idealnie w rytm tego, co dzieje się na zagranicznych giełdach, więc trzeba będzie zaczekać na zakończenie notowań w USA, by móc powiedzieć, że coś w otoczeniu się poprawiło. Ostatnio już kilka razy mieliśmy rozczarowanie rynkiem kasowym, chociaż kontrakty mocno zwyżkowały przed rozpoczęciem sesji. Dzisiejsze odbicie jeszcze niczego nie zmienia w układzie sił na rynku, zobaczymy też, czy utrzyma się ono do końca notowań.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu