Towarzyszył temu jednak znikomy obrót, co spowodowane było głównie brakiem określonych sygnałów z giełdy amerykańskiej, nieczynnej w poniedziałek. Wykres obsuwa się wraz ze zniżkującą linią krótkoterminowego trendu spadkowego i jeśli dalej sytuacja ta się nie zmieni, to już niebawem napotka na swej drodze rosnącą linię trendu wyższego stopnia. Przebiega ona obecnie na poziomie ok. 1310 pkt., co ewentualne spadki powinno powstrzymać właśnie na tej wysokości. Wcześniej jednak musi zostać przebite wsparcie, jakie dla wykresu stanowi poziom ok. 1350 pkt., wyznaczany przez 38,2% zniesienie Fibonacciego oraz szczyt pierwszej fali wzrostowej z końca minionego roku. Już niebawem obszar ten będzie dodatkowo wzmacniany przez średnią ruchomą z 45 sesji, która szybko zwyżkując zmniejsza dystans dzielący ją od wykresu. Na wykresach wskaźników nie zaszły zasadnicze zmiany trudno więc przy ich pomocy określić kierunek kolejnego istotnego ruchu. Jednak zbliżający się do poziomu równowagi MACD już niedługo powinien dać nam sygnał odnośnie obecnej kondycji rynku. Nadal jednak najważniejszych wskazówek należy oczekiwać ze strony samego wykresu ceny, który wcześniej czy później zakończy okres konsolidacji przebiciem spadkowej linii trendu lub wsparcia na 1350 pkt.

Kurs kontraktów terminowych na TechWig dotarł do poprzedniego dołka na poziomie 638 pkt. Pokonanie tego poziomu będzie zwiastowało pogłębienie spadków i prawdopodobne zejście do dolnej linii wstęgi Bollingera, pokrywającej się z 61,8% zniesieniem Fibonacciego poprzedniej fali wzrostowej na poziomie ok. 618 pkt. W rejonie tym rozmieszczone jest także okno hossy z początku stycznia, co powinno łącznie stanowić o istotności znajdującego się tam wsparcia. Z kolei wartościowym sygnałem zakończenia korekty będzie wybicie się wykresu powyżej średniej ruchomej z 20 sesji, która przebiega obecnie w okolicach 670 pkt. Wskaźniki techniczne nie napawają optymizmem, ale przebywając w rejonach niskich wartości stwarzają możliwość rychłego zakończenia spadków. Wydaje się zatem, że ewentualna kontynuacja deprecjacji kursów nie powinna sprowadzić wykresu poniżej omówionego wsparcia na poziomie 618 pkt

Opracował Roman Nowak