Wyhamowanie spadków WIG20 musiało spowodować odbicie kontraktów, mimo balansowania na linii trendu wzrostowego nie było widać specjalnych oznak paniki czy zwiększonej podaży. Indeks co prawda nie odbił się znacząco, jednak gracze na futures uznali, że do końca sesji nie wydarzy się nic złego i zaczęli bardziej zdecydowanie kupować kontrakty. Wzrost do dziennego maksimum na poziomie 1328 punktów odbywał się z kolei przy wzrastającej bazie, która dochodziła do około -5 punktów. Poprawa nastrojów mogła wynikać z oczekiwań co do odbicia indeksów w Stanach Zjednoczonych. Nie bez znaczenia pozostawał fakt, że indeks bez trudu utrzymał się powyżej wsparcia na 1330 punktów. Pomimo braku sygnałów odwrócenia trendu spadkowego w terminie średnioterminowym, sesja piątkowa mogła zapowiadać lekkie odreagowanie. Jednak wzrost futures napotka wiele oporów już w przedziale 1340-1350 punktów. Pojawienie oznak słabości na rynku kasowym (zwiększona podaż akcji) może jednak skutkować szybkim, kolejnym testem linii trendu wzrostowego.