Dopiero sforsowanie tej strefy można będzie uznać za wiarygodniejszą zapowiedź dalszych wzrostów, co powinno zaowocować atakiem na główną linię bessy biegnącą aktualnie na wysokości ok. 683 pkt. Nieudany test potwierdził jednak dużą wagę tej bariery i wydaje się, że przebicie będzie w najbliższym czasie dość trudnym zadaniem. W obecnej sytuacji przesądzanie zakończenia krótkoterminowych spadków jedynie na podstawie ostatniego odbicia wydaje się więc przedwczesne.

Również ze strony wskaźników brak jest zdecydowanych wskazań co do kierunku rozwoju koniunktury. O ile bowiem najszybsze oscylatory, jak chociażby Stochastic i CCI potwierdziły zwyżkę wybijając się ze stref wyprzedania, to na przykład MACD i ROC w dalszym ciągu wskazują na sporą słabość rynku nie dając jak na razie sygnałów większego odwrócenia trendu.

Jacek Buczyński

DM PBK SA