Nic zatem dziwnego, że zniecierpliwione niedźwiedzie pragnące wyzbyć się walorów, z łatwością doprowadziły do zniżki indeksu w pobliże silnego technicznego wsparcia w pobliżu 1350 punktów. W południe zaś, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, Wig20 po uformowaniu spodka, rozpoczął marsz w górę przy nieco większym niż rano wolumenie obrotu. Tendencja ta utrzymała się już do końca sesji, jednakże łączny wolumen obrotu był wyraźnie mniejszy niż zazwyczaj. Taki przebieg dzisiejszej i koniec wczorajszej sesji mogą sugerować, że była to korekta poniedziałkowych wzrostów. Przy takim założeniu należy oczekiwać kolejnej fali wzrostowej już niebawem - wiele oscylatorów technicznych sugeruje właśnie taki rozwój sytuacji.

Z grona najciekawszych spółek należy wymienić Netię, która wbrew rynkowi, od samego początku notowań uciekała do góry. Może trochę zaskakująco wyglądały spadki Pekao, PKN Orlen i Telekomunikacji a więc akcji, na których koncentrowała się uwaga inwestorów. Zniżka tych trzech avoirów posiadających znaczący udział w Wigu20 jest bezpośrednią przyczyną ponad 1 proc. dywergencji jaka zaistniała pomiędzy tym indeksem a Techwigiem.

Krzysztof Borowski