Nie ma wątpliwości, że początek sesji wygląda bardzo zachęcająco i dalej poprawia obraz WIG20. Po piątkowym przekroczeniu 1385 pkt., z którymi indeks walczył przez miniony wtorek i środę, dziś domyka lukę bessy z 5 lutego. Nie bez znaczenia jest też fakt, że WIG20 znajduje się powyżej średnioterminowej linii trendu wzrostowego i jeśli utrzyma się powyżej niej do końca sesji doprowadzi to do jej anulowania. A fakt przełamania tej prostej przed dwoma tygodniami był do tej pory jednym z sygnałów ostrzegających przed dalszymi zniżkami.

Chyba najważniejszym pytaniem na dzisiejszą sesję jest to, czy obserwowany w pierwszej godzinie wzrost uda się utrzymać do końca notowań. Przypomnijmy, że zwyżki z ubiegłego tygodnia odbywały się przy minimalnych obrotach, więc wyraźny wzrost kursów może zachęcić do realizacji zysków. Tu jednak silnie oddziaływać na rynek będzie luka hossy, utworzona na otwarciu, która sięga 1390 pkt. Jej zasłonięcie byłoby niewątpliwie sygnałem, że potencjał wzrostowy pozostaje ograniczony.

Od strony analizy fal można zwrócić uwagę, że po pięciu impulsach spadkowych mamy teraz do czynienia ze wzrostową "trójką", po której należałoby się spodziewać kolejnego etapu zniżek.