Końcowy fragment notowań zadecydował o tym, że strona popytowa nie zdołała utrzymać rynku powyżej tych dwóch ostatnich oporów, przez co znacznie zmniejsza się pozytywne znaczenie poniedziałkowych notowań dla dalszego rozwoju sytuacji na rynku.

Najważniejszą informacją jest to, że nie została naruszona struktura, trwającego od połowy stycznia, trendu spadkowego, więc należy ostrożnie mówić o szansach na trwalszy wzrost. Z tym trzeba zaczekać do chwili przebicia się powyżej 639 pkt., co potwierdziłoby sygnał kupna, wynikający ze złamania krótkoterminowej linii trendu malejącego. Dopóki tak się nie stanie zagrożenie dalszymi spadkami pozostanie duże. Dwa wsparcia mają teraz istotne znaczenie. Poniedziałkowa luka hossy pomiędzy 621-631 pkt., a także prosta, łącząca dołki z października i grudnia przy 605 pkt. Przebicie tych barier będzie równoznaczne z powrotem do zniżek, co doprowadzi do testu historycznego minimum.

Krzysztof Stępień

PARKIET