Wczorajsza publikacja indeksu tworzonego przez Instytut Zarządzania Podażą (ISM) a dotyczącego sektora usług w USA dała bardzo krótkotrwałe wsparcie dla dolara. Indeks ISM wzrósł bowiem znacząco bardziej niż się tego spodziewano i osiągnął w lutym wartość 58,7 pkt. (uczestnicy rynku spodziewali się 51,7 pkt.). Bezpośrednią reakcją jaką można było zaobserwować na rynku było umocnienie się dolara w stosunku do euro, a kurs EUR/USD zanotował swoje dzienne minimum w okolicach 0,8645. Po osiągnięciu tego poziomu waluta europejska zaczęła jednak znacząco aprecjonować. Warto zwrócić uwagę na zdecydowany wzrost indeksu ISM dotyczącego nowych zamówień. Jego wzrost daje bowiem podstawy do stwierdzenia, że w najbliższej przyszłości sytuacja w amerykańskim sektorze usług nadal będzie ulegać poprawie. Trzeba jednak zaznaczyć, że indeks dotyczący zatrudnienia zanotował w lutym spadek i ukształtował się poniżej 50 pkt. W ostatnich dniach inwestorzy mogli się zapoznać z indeksami ISM tworzonymi zarówno dla sektora przemysłowego jak i sektora usług. Oba te wskaźniki zanotowały zdecydowaną poprawę i przekraczając poziom 50 pkt. zasygnalizowały, że sektory te weszły w USA w fazę ożywienia. Trzeba jednak stwierdzić, że korzystne dane gospodarcze napływające ze stanów Zjednoczonych nie są w ostatnim czasie doprowadzić do zdecydowanego umocnienia się waluty amerykańskiej na międzynarodowym rynku walutowym.
Wczorajsza sesja przyniosła umocnienie japońskiego jena, którego kurs spadł poniżej istotnego poziomu wsparcia USD/JPY 131,90. Podczas sesji azjatyckiej kurs USD/JPY powrócił jednak przejściowo powyżej poziomu 132,00. Niekorzystnie na wartości jena odbiła się informacja o tym, że agencja Moody`s jest zdecydowana obniżyć ocenę zdolności kredytowej Japonii nie tylko o dwie oceny jak wcześniej zapowiadała ale możliwe są jeszcze dalsze redukcje ratingu.