Zamknięcie wypadło dokładnie na tym samym poziomie co otwarcie czyli 1377 punktów. Przez większą część notowań kontrakty balansowały a właściwie przebywały nieco poniżej krótkoterminowej linii trendu wzrostowego, jednak nie wywołało to żadnych panicznych reakcji. Silnym wsparciem dziennym okazał się obszar w okolicy 1370 punktów, gdzie leżały setki kontraktów do kupna. Strona popytowa wydawała się bardziej zdeterminowana, a zlecenia kupna ( często na kilkadziesiąt sztuk) pochodziły od dużych graczy. W dalszym ciągu kontrakty przebywają w obszarze konsolidacji pomiędzy 1350 a 1400 punktów. Sytuację byków poprawiłoby wyjście futures ponad 1390 punktów i później atak na ostatnie lokalne szczyty. Jak na razie brakuje trochę determinacji stronie popytowej. Pogorszenie sytuacji byków natomiast nastąpi po zejściu kontraktów poniżej 1360 punktów - wtedy zostałaby obrona wsparcia w obszarze 1345-1355 punktów. Oznaczałoby to, że ostatnie wzrosty do ponad 1400 pkt. były tylko krótkotrwałym odbiciem, a rynek terminowy najprawdopodobniej czekałaby poważniejsza przecena.
Początek dzisiejszej sesji powinien rozpocząć się od lekkich wzrostów kontraktów, ale opór na 1390 pkt. będzie raczej trudny do przebicia.