Ewentualne jego pokonanie przyniesie wzrosty do 0,8800, jednak potem można się spodziewać spadkowej korekty kursu.
Dolar tracił na wartości pomimo stosunkowo korzystnych danych napływających ze Stanów Zjednoczonych. Z opublikowanych wczoraj informacji wynika bowiem, że w styczniu zamówienia w przemyśle USA wzrosły bardziej niż się tego spodziewano. Niepomyślną informacją była natomiast rewizja grudniowej wielkości zamówień, z której wynika, że wcześniejsze szacunki były dosyć istotnie zawyżone.
Wnioski zawarte w tzw. beżowej księdze, publikowanej przez FED a mówiącej o kondycji amerykańskiej gospodarki nie były dla rynku większym zaskoczeniem. W swoim raporcie FED stwierdził bowiem, że z opublikowanych w styczniu i lutym wskaźników gospodarczych wynika, że początek roku przyniósł ożywienie gospodarcze w USA.
Podczas dzisiejszej sesji inwestorzy będą oczekiwali na decyzje ECB oraz Banku Anglii w sprawie stóp procentowych. Rynek jest przekonany, że oba banki pozostawią je na niezmienionym poziomie.
W ostatnim czasie dużo dzieje się na rynku japońskiego jena. Po tym jak na początku tygodnia kurs USD/JPY pokonał istotny poziom wsparcia 131,90, jen zyskuje na wartości. Podczas dzisiejsze sesji kurs spadł do poziomu 129,50. Aprecjacji jena sprzyja poprawiająca się sytuacja na giełdzie w Tokio.