Kończąca ten spokojny tydzień sesja piątkowa nie odbiegała od wizerunku czterech poprzedzających. Jednak w piątek widoczne było uśpienie. Wartość indeksu największych spółek podczas ostatniej sesji tego tygodnia zwiększyła się zaledwie o 0,4%, przy czym największy wpływ na tą zmianę miała jednoprocentowa aprecjacja Pekao SA oraz Prokomu. Do tego obrazu dołączyć można brak jakiejkolwiek zmiany wartości akcji PKN Orlen. Widać zatem, że czołowe spółki warszawskiego parkietu pogrążone są w marazmie. Także obroty świadczą o nieznacznym zainteresowaniu kapitału spekulacyjnego.
Wydaje się, że jedynym czynnikiem, który może zaktywizować inwestorów na warszawskim parkiecie jest pozytywny rozwój wydarzeń na rynkach zagranicznych. Po dobrym zakończeniu notowań w Azji (indeks NIKKEI wzrósł o 2,0%) oraz pozytywnym końcu notowań w Europie (m. in. DAX 1,3%) rozpoczęcie notowań w Stanach Zjednoczonych przyniosło bardzo silny impuls. Po ogłoszeniu informacji przez Departament Pracy, że stopa bezrobocia zmniejszyła się z 5,6% w styczniu do 5,5% w lutym indeks NASDAQ wzrósł o 2,5%. I to właśnie panujący na tych rynkach pozytywny klimat inwestycyjny może przyczynić się do poprawy nastrojów na krajowym parkiecie.
Mariusz Łada DM BOŚ SA.