Przez prawie całą sesję uwidaczniała się coraz większa słabość byków, kurs przebił w dół linię trendu wzrostowego rozpoczętego w lutym i choć nie wywołało to oczywiście jakiejś paniki to znaczenia tego faktu nie należy przeceniać. Padło także wsparcie na wysokości 1390 punktów, co potwierdza pogorszenie nastrojów na rynku i rosnącą determinację sprzedających. Dalsze pogarszanie koniunktury na rynku terminowym może spowodować spadki kontraktów w okolice 1355-1360 punktów, gdzie przebiega obecnie 45-sesyjna średnia. Na poziomie nieco niższym ( około 1348 punktów) znajduje się z kolei główna linia trendu wzrostowego, która powinna już stanowić bardzo silne wsparcie. Po wczorajszej sesji wskaźniki na wykresach minutowych spadły do bardzo niskich poziomów, niewykluczone więc, że czeka nas odbicie na rynku po otwarciu notowań kontraktów. Pierwszym wsparciem pozostaje poziom w pobliżu 1370 punktów, natomiast opór to 1390 punktów, a następny zlokalizowany jest na wysokości 1400 punktów, gdzie przebiega linia krótkiego trendu wzrostowego.