Jednocześnie wydaje się, że przy aktualnej aktywności inwestorów trudno będzie o zamknięcie poniżej tego poziomu. Obroty są co prawda wyższe, niż wczoraj, ale i tak pozostają na niskim poziomie 66 mln zł. Kontrakty na Nasdaq pozostają od rana wyraźnie po południowej stronie, co ogranicza wszelkie zapędy do odreagowania zniżek na największych rynkach w Europie. Prawie od początku sesji pozostają one w stabilizacji. DAX spada teraz o 1,2%, co oznacza powrót poniżej styczniowego maksimum, a także przełamanej w ostatni piątek linii trendu spadkowego, wyprowadzonej ze szczytu z września 2000 r. Ze względu na podobieństwo dziennego przebiegu DAX-a i naszego WIG20 można spodziewać się, że opuszczenie konsolidacji przez indeks niemieckiego rynku pociągnie za sobą takie same reakcje naszych inwestorów.

Coraz trudniejsza jest sytuacja posiadaczy akcji PKN, który dziś kosztuje mniej, niż 19 zł, co oznacza podjęcie próby przebicia kolejnego wsparcia po wczorajszym zasłonięciu luki hossy z 3 stycznia. Dziś niedźwiedzie próbują przedostać się poniżej konsolidacji z grudnia ub.r., której górny poziom wyznacza 19,15 zł, a dolny 18,50 zł. Obroty są dziś mniejsze, niż w poniedziałek, co stwarza szanse na obronę wsparcia. Ale będzie to ewentualnie niewielka pociecha, bo trwająca drugi miesiąc tendencja spadkowa zabrała już blisko połowę wcześniejszej fali zwyżek i na razie nie ma przesłanek wskazujących na zakończenie spadków.