Pomogła jednak informacja o szykowanym przelewie do OFE na kwotę 250 mln zł. Kontrakt wzrósł do dziennego maksimum na poziomie 1363 punktów, gdzie znajduje się 23,6 % zniesienie Fibbonacciego. Należy więc przyznać, że wczorajsza zwyżka z pierwszej części sesji nie była zbyt imponująca, a byki były słabo zdeterminowane w odrabianiu ostatnich strat. O 14.30 podana została sprzedaż detaliczna w USA( dane znacznie poniżej oczekiwań), co spowodowało natychmiastową reakcję i w rezultacie zejście kontraktów w obszar nieco powyżej dziennego minimum. Łatwość z jaką futures spadał jednoznacznie wskazywał na to, że rynek terminowy jest wciąż słaby, a kontynuacja zniżek w najbliższej przyszłości jest wysoce prawdopodobna. Koniec notowań wypadł na poziomie 1356 pkt., a przebita niedawno linia trendu wzrostowego nabiera znaczenia jako silna strefa oporowa. Trudno będzie bykom wygenerować w najbliższym czasie wzrost, który spowodowałby powrót kontraktów właśnie nad tę linię.