Piątek był ostatnim dniem notowania marcowej serii kontraktów terminowych. Najwcześniej wygasającą serią będą teraz kontrakty czerwcowe. Trend boczny na głównym segmencie futures trwa już półtora miesiąca. WIG20 Futures oscyluje w przedziale 1 350-1 400, pkt. za nic nie mogąc się wybić z tego trendu.

Podstawowe wskaźniki techniczne przebywają w strefach neutralnych. Wyjątkiem jest MACD, który w środę wygenerował sygnał zajmowania krótkich pozycji. Mimo tego głębsza przecena nie czeka nas dopóki utrzymana zostaje wznosząca się linia trendu MACD (poprowadzona przez minima z lipca, października, grudnia 2001 i lutego 2002). Pierwszym wsparciem na drodze bardziej zdecydowanej przeceny stoi lokalne minimum z 21 lutego br. (okolice 1 330 pkt.).

O wiele ciekawsza jest sytuacja na TechWIG Futures. Na wykresie coraz wyraźniej widać słabość strony popytowej. Byki zmagają się z linią trendu wzrostowego zapoczątkowanego jesienią ubiegłego roku. Wsparcie to chroni posiadaczy długich pozycji przed większymi spadkami. Jest ono wiarygodne, ponieważ dotychczas było trzykrotnie testowane i za każdym razem powstrzymywało stronę podażową. Przełamanie tej linii będzie oznaczać, że najlepiej zaopatrzyć się w pozycje krótkie, gdyż rynek powinny zdominować wtedy niedźwiedzie. Niepokoić może bliskość dwóch średnich kroczących: krótkoterminowej i średnioterminowej. Stanowią one strefę oporu na wysokości 640-650 pkt. Ich bliskość w stosunku do ostatniego kursu rodzi niebezpieczeństwo, że odbicie od wspomnianej linii trendu wzrostowego (linii obrony byków) może okazać się słabsze niż można przypuszczać, a wówczas indeks będzie kolejny raz walczyć ze wsparciem.

Marcin Kuchciak

PARKIET