Posiedzenie wierzycieli Elektrimu zaplanowane jest na 23 kwietnia. Podstawową możliwością pozyskania środków przez Elektrim na spłatę zadłużenia jest zbycie lub zastawienie posiadanego pakietu akcji Elektrim Telekomunikacja. Tymczasem doszło do istotnej zmiany własnościowej w tej Spółce. Zgodnie z ostatnimi spekulacjami swój pakiet akcji sprzedał Vivendi. Zbył on 49% pakiet akcji. Nabywcą są inwestorzy finansowi (konsorcjum złożone Citigroup). Obecny układ akcjonariatu ET wygląda więc następującą: Elektrim posiada 49%, konsorcjum Citigroup 49%, Vivendi (poprzez Societe Generale) 2%. Docelowym nabywcą pakietu akcji ET może być niemiecki Deutsche Bank (drugi po ET istotny akcjonariusz Polskiej Telefonii Cyfrowej - operatora sieci Era GSM). Jednakże obecna sytuacja rynkowa (spadek wartości spółek telekomunikacyjnych, wysokie zadłużenie DT) nie sprzyja nowym inwestycjom. Sceptycznie należy przyjąć pogłoski o zainteresowaniu pakietem akcji ET przez BRE Bank. Z uwagi na skalę działalności BRE uzyskanie istotnego wpływu na ET jest mało prawdopodobne (wartość kapitałów własnych BRE wynosi niewiele ponad 500 mln USD, czyli zdecydowanie mniej od najostrożniejszych szacunków wartości Elektrim Telekomunikacja). Jednakże biorąc pod uwagę obecny udział BRE w akcjonariacie Elektrimu spekulacje takie mają wpływ na rynkową wycenę konglomeratu. Z uwagi na brak porozumienia z wierzycielami oraz niepewną przyszłą konstrukcję właścicielską w ET inwestycja w akcje Elektrimu wciąż obarczona jest wysokim ryzykiem. Negatywnie na dzisiejsze notowania mogą wpłynąć artykuły prasowe zakładające scenariusz zmierzający do obniżenia wartości aktywów Elektrimu (jakkolwiek podstawy tych spekulacji są również w dużej mierze kontrowersyjne). Na kolejnych sesjach kluczowe dla spółki będą efekty spotkania wierzycieli oraz NWZA spółki.