Trudno bowiem mówić, by wczorajsza sesja stanowiła jakiś szczególny przełom zapowiadający zwyżki na najbliższych sesjach. Kontrakt nie zdołał wyjść ponad poziom 1340 punktów, co raczej nie świadczy o dużej sile byków. Wzrost cen odbył się przy niskich obrotach (zaledwie 5 912 sztuk), co także nakazuje zachowanie ostrożności posiadaczom długich pozycji. Lepszym sygnałem wejścia w długie byłoby bowiem wyjście futures ponad obszar 1340-1355 punktów. Pocieszeniem dla byków pozostaje fakt, iż kontrakt znajduje się w dolnym zakresie wstęgi Bollingera, stąd szansa na głębszą przecenę jest stosunkowo mała, a z kolei rośnie prawdopodobieństwo odbicia od wstęgi do góry. Niestety obraz techniczny rynku niewiele się poprawił i trudno jak na razie doszukiwać się sygnałów do kupna. Należy pamiętać, że poziom w obszarze 1320-1330 punktów stanowi obecnie silne wsparcie, zejście dopiero poniżej 1320 pkt. należałoby potraktować jako natychmiastowy sygnał do zamknięcia długich. Sesja raczej nie powinna rozpocząć się optymistycznie po wczorajszych znacznych zniżkach w USA.