Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 21.03.2002 18:57

Niewiele dobrego można dziś powiedzieć o kondycji byków. Wczorajsze mocne

paczki popytu, jakie można było oglądać w końcówce sesji, nie były tym, za

co je uważano. Nie były to diamenty zapowiadające rychłe wzbogacenie się

właścicieli długich pozycji. Niestety okazało się, że były to precjoza ze

znanej w całym kraju fabryki naszych południowych sąsiadów w Jabloncu. Ich

Reklama
Reklama

migotliwy blask okazał się złudny dla części graczy. Poddali się oni temu

blaskowi i skończyło się to dla nich dość nieprzyjemnym osuszeniem konta. Te

niby diamenty zamiast wgryźć się w ścianę oporu na 1345 pkt, rozsypywały się

w rękach. Nie było nawet szansy by sprawdzić, co faktycznie można dzięki nim

zdziałać. Jest to niewątpliwie smutne doświadczenie dla tej grupy

inwestorów. Uczy jednak, by za szybko nie reagować na zmiany cen. Łapanie

Reklama
Reklama

ekstremów nie jest najlepszym zajęciem na giełdzie. Dzisiejsza końcówka

sesji to tylko potwierdziła. Trzeba także przyznać, że byki, mimo wszystko,

nie mogą zbytnio narzekać, gdyż spadek nie był znowu tak wielki. Jednak

fiasko podjęcia choćby próby walki z poziomem oporu stawia ich z niezbyt

korzystnym świetle. Po takiej sesji, jak dzisiejsza można się raczej

spodziewać testu wsparć Kontrakty01.gif Indeks01.gif Niewykluczone, że

Reklama
Reklama

jutro będziemy świadkami takowego. Czy wsparcie padnie? Przyznam, że daję

małe szanse niedźwiedziom na taki wariant rozwoju wydarzeń. Poziom luki

hossy ze stycznia wydaje się zbyt poważny by byki miały go w biegu oddać.

Niedźwiedzie będą musiały się trochę natrudzić. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama