To ostatnia bariera broniąca rynek przed testem luki hossy z początku roku. Zakrycie tej luki doprowadziłoby zapewne do przyspieszenia zniżek, więc znaczenie wsparcia przy 1316 pkt. jest naprawdę duże. Rodzi się zatem pytanie, jak duże jest zagrożenie, iż zostanie ono dzisiaj przełamane. Biorąc pod uwagę, że zaledwie tydzień temu mieliśmy pierwszy atak na tą barierę i niedźwiedzie szybko wróciły do niej, można przypuszczać, że tym razem już nie odpuszczą i z nią sobie poradzą. Tak wynikałoby z intuicji i obserwacji zachowań rynku w przeszłości, ale ostatnio nie raz rynek zaskakiwał, więc trudno powiedzieć, by cokolwiek było już teraz przesądzone.
Na dalszą część notowań istotne znaczenie będą miały następujące poziomy. Od dołu wspiera wspomniane już 1316 pkt., a potem podstawa białego korpusu z 4 stycznia przy 1299 pkt., otwierająca lukę hossy, rozciągającą się do 1285 pkt. Od góry ważne są poziom poniedziałkowego zamknięcia przy 1323 pkt., którego przekroczenie powinno zaowocować ruchem do połowy wczorajszej świecy, znajdującej się na wysokości 1342 pkt.
Warto zwrócić uwagę, że oprócz przełamania SK-100 podczas poniedziałkowych notowań doszło także do wygenerowania sygnału sprzedaży przez tygodniowy MACD. To także przemawia za kontynuacją spadków, choć trudno jest określić dynamikę, z jaką mogą występować.