W przeciwnym razie oczekiwać będzie można spadków, których pierwszy etap powinien zakończyć się na poziomie co najmniej 1285 pkt., a w przypadku kontynuacji deprecjacji na wysokości 1220 pkt., co wynika z szerokości horyzontalnego kanału, w jakim wykres od pewnego czasu się porusza. Spadki o takim zasięgu można by jednocześnie potraktować jako ruch powrotny do linii szyi rozległej formacji głowy i ramion budowanej od wiosny zeszłego roku. Dość ciekawie zachował się Stochastic, który odbił się od swojej średniej utrzymując się powyżej niej. Stwarza to szansę na kontynuację ruchu wskaźnika w kierunku strefy wyprzedania. Tego typu formacja kolana świadczy o sile rynku i wnosi nieco optymizmu do jego ogólnie niekorzystnego obrazu technicznego. Wtorkowa zwyżka została natomiast praktycznie niezauważona przez pozostałe popularne wskaźniki, co z podejmowaniem decyzji inwestycyjnych karze zachować daleko posuniętą ostrożność.
Podobny przebieg miały także notowania kontraktów na Techwig. Na wykresie pozostała po sesji niewielka biała świeca, jednak jej penetracja w głąb poprzedniego czarnego korpusu nie jest przekonująca. Nie został bowiem na zamknięciu pokonany psychologiczny poziom 600 pkt., pokrywający się z połową czarnej świecy z poprzedniego dnia, co łącznie stanowi o jego znaczeniu jako oporu. Wyjście wykresu powyżej niego będzie można wykorzystać do spekulacji na zwyżkę z równoczesnym umiejscowieniem tutaj obronnych stopów. Bardziej ostrożni gracze powinny poczekać na jednoznaczne sygnały dalszego rozwoju sytuacji, których na razie brakuje.
Opracowanie: Roman Nowak.